Pierwsza połowa to bardzo ospała gra w naszym wykonaniu. Chyba popełniliśmy tylko dwa faule, mieliśmy jeden rzut rożny i graliśmy za mało agresywnie, żeby zrobić coś więcej.

Armatura Kraków – Wiślacka Szkoła Futbolu 1:1 (0:1)

Bramka: Bolek

Trela.K – Lenko, Bolek, Kyc (C), Ciupek – Kleszcz, Okrajek, Trela.J – Kwarciak, Gaweł, Niepsuj + Pec.J, Wojsznis, Bartosik.S, Pec.Sz

Tracimy bramkę po fatalnej stracie na 25 metrze i co dobre bronimy później tę sytuację i wszystko jest w naszych nogach. Niestety prezentujemy przeciwnikowi w polu karnym piłkę pod nogi i tracimy bramkę. Szkoda, bo do tego czasu dobrze funkcjonowaliśmy w obronie średniej i podobnie jak w meczu niedzielnym przeciwnicy nie mieli pomysłu jak dostać się na naszą połowę i poszukać drogi do naszej bramki. Natomiast tak jak mówię szkoda, że nie daliśmy z siebie ,,czegoś więcej”. Jedna fajna sytuacja sam na sam, też powinna skończyć się bramką. Na minus otwarcie gry, ale to właśnie tu brakowało bardzo większej aktywności z przodu i wzięcia odpowiedzialności za piłkę.

W drugiej części to była drużyna Armatury z poprzedniego meczu, która przypominała trochę tą z jesieni ubiegłego roku. 10 minut funkcjonowaliśmy w średniej obronie, by potem z całym impetem ruszyć na lidera tabeli. 4 sytuacje, które nie znalazły drogi do bramki przeciwnika to duży kamyczek do naszego ogródka, ale cóż nie ten dzień… Fantastyczny był dzisiaj Boluś, który znowu na pozycji numer 6 od 30 minuty wyglądał fenomenalnie. Wisienką na torcie była jego bramka dająca nam wyrównanie.

Duże poświęcenie, fajne zachowania w obronie w asekuracji, duże wsparcie i nękanie przeciwnika piłkami za linię obrony. Taki zespół jak dzisiaj z drugiej połowy jest w stanie w tej lidze zdobyć tyle punktów, że będzie ok, jak na to, co wydarzyło się z początkiem wiosny. Lider, który naprawdę przez kilku trenerów, z którymi rozmawiałem był doceniany dzisiaj schodził z boiska zły i zawiedziony. W sobotę Orzeł i chociaż nie w pełni gotowi kadrowo to naszym celem jest cały mecz pokazać taką agresywność i skuteczność, która da nam 3 punkty. W piłkę potrafimy zagrać i naprawdę nie wyobrażam sobie, żeby na koniec sezonu być jedną z najsłabszych drużyn w tej lidze w tabeli.

 

Trener Rafał

KLIKNIJ I ZOBACZ NASZE FILMY!