Przeciwnik idealny dla tej drużyny i na aktualny okres. Pierwsza połowa wygrana 2:1 co cieszy, bo zagraliśmy najbardziej optymalnym składem i mimo braków w obronie i kontuzją Kuby Peca przed samym meczem daliśmy radę.
Byliśmy bardzo skuteczni w drugiej i trzeciej tercji boiska, gdzie podobało mi się jak budowaliśmy naszą grę. Dużo dobrych decyzji z piłką, wygrywane pojedynki 1×1 w ataku, tworzenie przewagi na skrzydłach i konsekwencją tego duża ilość sytuacji w polu karnym przeciwnika. Dobre fazy przejściowe szczególnie z obrony do ataku, gdzie potrafiliśmy szybko zdobywać sobie przestrzeń odpowiednimi podaniami. Bardzo dobra praca w pressingu, gdzie organizowaliśmy się bardzo dobrze, widziałem komunikacje i nasze zrozumienie.
To, co było naszą słabością i co będzie naszym problemem na wiosnę to przegrywane pojedynki 1×1 w większości szybkościowe w naszej linii obrony, kiedy jesteśmy ustawieni bardzo wysoko. Nasza odważna gra w pressingu często 1×1 powoduje, że każda wygrana piłka górna lub po prostu wygranie pozycji przez przeciwnika powoduje, że musimy na dystansie ścigać się z napastnikami. Nie dysponujemy szybkimi stoperami, a wręcz można powiedzieć, że mamy ich mało i za mało. Będziemy oczywiście szukać naszej przewagi w odpowiednim ustawieniu, pozycji ciała i czasem cwaniactwie, ale pewne konsekwencje naszej gry i stanu posiadania będziemy musieli ponieść. Będzie to koszt większej ilości odbiorów na połowie przeciwnika i skuteczniejszej gry w ataku, ale uważam, że na ten moment musimy stawiać właśnie na nasze mocne strony, a one zdecydowanie są z przodu.
Druga połowa to strata czterech bramek, ale w głównej mierze wynikało to z dużej ilości rotacji w składzie i różnych prób ustawienia niektórych zawodników na poszczególnych pozycjach. Wynik końcowy na pewno nie jest miarodajny, bo ja jestem bardzo zadowolony z tego co pokazaliśmy w sobotę na boisku. Naprawdę życzyłbym sobie takiej organizacji gry w drużynie C1 w tych dobrych fazach, o których pisałem wyżej.
Trener Rafał.