Za nami dwa mecze w piękny czerwcowy weekend, który już za chwilę zakończymy imprezą ,,Hej Borki”. W lidze 7-osobowej wygraliśmy pewnie i bez żadnych przeszkód z Grzegórzeckim i zakończyliśmy te rozgrywki. W niedziele wczesnym rankiem pokonaliśmy bardzo wysoko 6:1 Clepardie i zrewanżowaliśmy się za pierwszy mecz.
PODGÓRSKA AKADEMIA SPORTU – GRZEGÓRZECKI KRAKÓW 6:0 (1:0
Bramki: Gaweł x3, Gonet, Malinowski, Stanek
Filipowski – Bartosik.K (C), Gonet – Sęk, Wiatr, Machaj – Gaweł + Stanek, Malinowski, Bartosik.S, Chyżyński
Mecz wygrany bardzo pewnie, ale stojący na bardzo niskim poziomie. Dużo błędów indywidualnych z naszej strony, bardzo słaba postawa w atakowaniu w pierwszej połowie i zupełnie niepotrzebne nieporozumienia w obronie w całym meczu. Ciężko było tego meczu nie wygrać, ale to, co powiedziałem w przerwie meczu… bez większego zaangażowania w treningi i w to, co dzieje się w szatni i na boisku, już za kilka tygodni będzie bardzo ciężko wielu zawodnikom w piłce 11-osobowej.
CLEPARDIA KRAKÓW – PODGÓRSKA AKADEMIA SPORTU 1:6 (1:2)
Bramki: Tobiasz x2, Radzik, Blajda, Rydz, Kleszcz
Woźniak – Kostecki, Rumian – Radzik (C) – Tobiasz, Blajda, Wojda, Bydłoń – Nowakowski + Ciupek, Rydz, Niepsuj, Kleszcz
Rewanż za pierwszy mecz udał się idealnie. Cały mecz przewaga naszej drużyny, ale znowu nie wszystko w piłce daje 2+2, ponieważ do 33 minuty przegrywaliśmy 1:0 po bramce z rzutu rożnego, gdzie po raz kolejny w tym sezonie byliśmy beznadziejni w kryciu w polu karnym. Dużo sytuacji, ale dopiero bramka Radzia z głowy po rzucie rożnym dała nam remis. Później już do końca meczu przeważaliśmy i naprawdę podobało mi się to co robiliśmy na boisku. Można grać ze słabszym przeciwnikiem, ale fajnie realizować wszystkie zadania i tak było dzisiaj. Dużo wcięć za linię obrony i super pomysły na podania takich piłek. Brawo za solidny mecz i już za tydzień ostatnia potyczka w tym sezonie, czyli mecz z Kablem Kraków.
Trener Rafał