Bardzo udana sobota za naszą drużyną, która pokonała wysoko w lidze 7-osobowej Jakuba Więcławice, popołudniem po świetnej grze zrewanżowaliśmy się zespołowi Hutnika, wygrywając 3:2.

 

 

JAKUB WIĘCŁAWICE – PODGÓRSKA AKADEMIA SPORTU 1:13 (1:6)

Bramki: Blajda x5, Sęk x2, Wiatr x3, Chyżyński x2, Nowakowski

Filipowski– Bartosik.K (C), Sęk – Gaweł, Blajda, Machaj – Nowakowski + Bartosik.S, Gonet, Chyżyński, Wiatr

 

Przyjechaliśmy do ostatniej drużyny tabeli ligowej, która rozgrywa swoje mecze na ,,dość specyficznym obiekcie”. Boisko mniejsze od orlika i z nawierzchnią naturalną, a za bramką grupa najwierniejszych fanów, którzy ubogacili mecz racami i dopingiem. Gospodarze nie mieli za dużo do zaproponowania na boisku i bez problemów zdobywaliśmy bramkę za bramką. Brawo za skuteczność i mimo nisko zawieszonej poprzeczki naprawdę dobrą grę !

 

 

PODGÓRSKA AKADEMIA SPORTU – HUTNIK KRAKÓW II

Bramki: Kleszcz x2, Okrajek

Woźniak – Rumian, Kostecki – Radzik (C) – Tobiasz, Wojda, Kleszcz, Okrajek – Bydłoń + Ciupek, Malinowski, Rydz, Niepsuj

 

Ostatnie dni nie były dla nas łatwe, bo w ostatnich 3 meczach zdobyliśmy tylko jeden punkt, a nasza gra pozostawiała bardzo dużo do życzenia. W szczególności środowy mecz z Clepardią był w naszym wykonaniu bardzo słaby. Naszym zadaniem było jednak wstać z kolan i zareagować najlepiej jak umiemy. Najpierw udało nam się w piątek porozmawiać na temat naszych błędów, szczególnie dobrą rozmowę odbyliśmy w bloku obronnym. Później przyszedł czas na bardzo udany trening, który był ukierunkowany na powtórkę zasad obowiązujących w defensywie. Nie zapomnieliśmy też o ataku, gdzie pracowaliśmy nad wykorzystywanie przewagi w ataku szybkim i finalizacją.

W sobotnie popołudnie przyszedł czas na mecz z jedną z najsilniejszych ekip w tej lidze, z którą mieliśmy rachunki do wyrównania. Reakcja na ostatnie wydarzenia i świadomość naszych rozmów i piątkowego treningu były wyśmienite. Najlepiej o naszej grze mówi to, że Hutnik dopiero w 30 minucie stworzył sobie sytuację bramkową, gdzie Tomek wyśmienicie interweniował. Wcześniej to my mieliśmy więcej sytuacji pod bramką gości i to my zdobyliśmy pierwszą bramkę po świetnej finalizacji Ciacha. Podobno był spalony, nie wiem, bo krzyczał to Pan za boczną linią, który kwestionował każdą decyzję sędziego, ale o najmniej ważnych rzeczach później. Dobre w naszej grze było też to jak komunikowaliśmy się ze sobą, na co mocno zwracaliśmy uwagę po środowym meczu z Clepardią. Podpowiedzi dawały każdemu pewność, pozwalały lepiej się ustawiać i być skutecznym w obronie i w ataku. Właśnie nasze kompaktowe ustawienie, asekuracja, przesuwanie spowodowały, że nie zostawialiśmy zbyt wiele wolnej przestrzeni na naszej połowie i neutralizowaliśmy ataki Hutnika.

W drugiej części kontynuowaliśmy dobrą organizację gry, a wisienką na torcie była cudowna bramka Okraja strzelona z dystansu pod poprzeczkę i za kołnierz bramkarza gości. Mieliśmy swoje przeciwności, bo uraz Kostka, oszczędzanie Rumianka na jutrzejszy mecz Orłów zmusiły nas do wielu roszad, ale dzisiaj każdy wywiązał się ze swojej roli w sposób bardzo dobry. Hutnik strzelił bramkę kontaktową po szybkim ataku i to należy oddać, że przeprowadzili bardzo dobrą akcję, którą raczej ciężko było powstrzymać. Później po faulu na świetnym dzisiaj Byku, zimną krew zachował Ciacho, który wykorzystał rzut karny. Niestety popełniliśmy w końcówce prosty błąd w otwarciu gry i Hutnik znowu złapał z nami kontakt, ale do końca meczu wynik nie uległ zmianie i wygrywamy bardzo zasłużenie !

 

Jestem dumny dzisiaj z tego, jak zareagowaliśmy po ostatnich niepowodzeniach i tego, co pokazaliśmy dzisiaj z piłką i bez piłki. Wiele elementów trenowanych i gry, która jest bliska temu co chcemy osiągnąć poprzez to co robimy na każdym treningu. Byliśmy jedną drużyną, a hasło ,jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” stało się dzisiaj faktem. Dużo pytań dostałem co zrobiliśmy, że doszło do takiej zmiany? Nie za wiele, my cały czas pracujemy według swojego programu i cierpliwie poprawiamy swoje umiejętności i czekamy na ich efekty. Raz będzie lepiej, raz gorzej, ale uważam, że praca się zawsze obroni i da swoje efekty i uśmiech na twarzy. Dzisiaj się cieszymy, bo mamy z czego, pokonaliśmy Hutnika, który napsuł nam w tym sezonie wiele krwi. Brawa dla całej drużyny i oby do końca sezonu więcej meczów z taką grą !

 

Ten mecz to też kolejna lekcja tego, gdzie jako Akademia zmierzamy i jaki kierunek obraliśmy. Sztab szkoleniowy Hutnika, którego ego raziło w oczy, skupił się dzisiaj bardziej na wytykaniu błędów (rzadko słusznie) sędziemu. Przykre jest to, że zawodnicy Hutnika schodzili z boiska w poczuciu niesprawiedliwości ze strony arbitra, zamiast złości na swój słabszy występ. Nie wiem i nie rozumiem jak można się tak zachowywać na ławce rezerwowych, bo my też przegraliśmy z Błękitnymi po bramce ze spalonego, natomiast zawsze zaczynamy od siebie i od swoich błędów. Cieszę się, że takimi wartościami się kierujemy i pozostaje mi współczuć takim klubom, które kreują się na wielkie Akademie, a zachowują się w sposób skandaliczny.

 

 

Trener Rafał

KLIKNIJ I ZOBACZ NASZE FILMY!