Nietypowo, bo we wtorek rozegraliśmy przełożony z soboty mecz 11 kolejki z Wandą Kraków. Spotkanie odbyło się na boisku Dąbskiego Kraków i na pewno nie można mówić o nudnym wtorkowym meczu. Działo się dużo, ale niestety finalnie nie do końca dobrze dla nas.

 

NAS WANDA KRAKÓW – PODGÓRSKA AKADEMIA SPORTU 4:3 (2:2)

Bramki: Rumian, Niepsuj, Nowakowski

Woźniak – Kostecki, Rumian – Radzik (C) – Ciupek, Kleszcz, Wojda, Niepsuj – Bydłoń + Tobiasz, Nowakowski, Sęk, Malinowski, Blajda

 

Mecz, który chcieliśmy wygrać i ruszyć po drugie miejsce w tabeli. Od początku mocno zarysowała się przewaga fizyczna gospodarzy, którzy z przodu dysponowali zawodnikami, szybkimi, wysokimi i silnymi. My nie pomagaliśmy sobie słabą organizacją gry w obronie i bardzo dużą ilością strat po niedokładnych podaniach, złym prowadzeniu piłki i braku komunikacji. Na szczęście pozytywem tego meczu jest to, że dobrze wyglądaliśmy w budowaniu i kreowaniu sobie sytuacji. W pierwszej połowie mieliśmy słupek Byka, cudowną bramkę Rumianka i bramkę po uderzeniu piłki głową Kokosa. Niestety Wanda po naszych błędach też dwa razy trafiła do siatki. Duży problem stanowiła dla nas kontuzja Kostka i zmęczenie Rumianka, co rozmontowało nasz blok obronny i bardzo skomplikowało nam plan na to spotkanie.

W drugiej części mecz stał się jeszcze bardziej otwarty i tutaj niestety dochodzimy do tego, że z tak mocną fizycznie drużyną taka ilość błędów nie może się skończyć dobrze. Cieszy mnie ilość wykreowanych sytuacji i to jak walczyliśmy do końca o pozytywny wynik. Na uwagę zasługuje świetna postawa Tomka w bramce, który popisał się jedną znakomitą interwencją.

Jestem dumny z postawy zespołu, zabrakło kilku elementów, na niektóre mieliśmy wpływ, ale na niektóre po prostu żądnego. Cóż piłka… kolejna lekcja i walczymy dalej o jak najlepsze humory na koniec sezonu !

 

Trener Rafał

 

KLIKNIJ I ZOBACZ NASZE FILMY!