Przed drużyną Walecznych Serc ostatni miesiąc w kategorii młodzik pod szyldem Podgórskiej Akademii Sportu. Ostatnie treningi, ostatnie gry ligowe i czas na nowe wyzwania, które będą prowadzić nas przez dalsze etapy przygody piłkarskiej. Zanim jednak to nastąpi to skupiamy się na dobrze przepracowanych ostatnich tygodniach.

 

 

MAJ

 

Ten miesiąc upływał pod znakiem wyjazdów na zielone szkoły, które mocno przyczyniły się do niewykorzystywania w pełni naszego potencjału w meczach 1 Ligi Młodzika Starszego. Dowiedzieliśmy się o zabiegu Jogurta, którego wykluczył go na kilka tygodni, ale cieszymy się, że wszystko skończyło się dobrze i Patryk gra już z nami na boisku !

 

Ten miesiąc rozpoczął się od pojedynku z Kablem w środku tygodnia, kiedy to zremisowaliśmy 3:3 po meczu, który powinniśmy zakończyć zwycięstwem.

Punkt na Kablu

 

W kolejnym tygodniu przyszedł czas na mecze z Iwanowicką Akademią Futbolu i Błękitnymi Modlnica. Spotkania te były dalekie od ideału…

Bardzo mało jakości w sobotnich meczach

 

Następne pojedynki to rozczarowujący wynik, mimo wielu dobrych fragmentów gry z Wiślacką Szkołą Futbolu, oraz pewne zwycięstwo w lidze 7-osobowej z Kablem Kraków.

Nie wynik a rozwój.

 

Kolejny mecz w środku tygodnia był zdecydowanie najsłabszy w naszym wykonaniu w tym sezonie.

Bardzo słaba gra…

 

3 dni później zagraliśmy bardzo dobry mecz z Hutnikiem II Kraków zrewanżowaliśmy się gościom z Huty za mecze z nimi w tym sezonie. W lidze 7-osobowej w urokliwych i gościnnych Więcławicach wygraliśmy bardzo wysoko z Jakubem.

 

Udana sobota Walecznych Serc !

 

Był to miesiąc emocji zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. W 1 lidze zdecydowanie oddaliliśmy się od walki o czołowe lokaty, a w lidze 7-osobowej udowodniliśmy, że jest to poziom rozgrywek, który zupełnie dominujemy. Ja jednak odbieram ostatnie tygodnie przez pryzmat naszego doświadczenia, nauki na błędach i rozwoju. To, czego doświadczyliśmy w meczach ligowych nauczyło nas wiele i na pewno zostanie z nami na długo jeżeli chodzi o umiejętności piłkarskie i podchodzenie do kolejnych wyzwań w naszej przygodzie z piłką nożną. Bardzo dobre jest to, że był to okres obfity w mecze, a to najważniejsze i dla nas rozwijające.

Bardzo cieszy mnie to i mam satysfakcję, że mimo różnych wyników i nastrojów, które nam towarzyszyły zarówno na boisku, jak i na trybunach, pokazaliśmy kawał dobrej gry. Nie próżnujemy na treningach i poza nimi, bo są przygotowane odpowiednio wcześniej i naprawdę jako trenerzy dokładamy wszelkich starań, żeby niczego na nich nie brakowało, ale co najważniejsze, żeby niosło to ze sobą treść merytoryczną. Dużo elementów, które ćwiczymy cały sezon i naszych zasad zafunkcjonowało już wiele razy na boisku. Poprawiliśmy fazę otwarcia, gdzie szukamy zdobycia przestrzeni bardzo dobrze. W fazie budowania coraz bardziej automatycznie tworzymy przewagę w bocznych sektorach, co pozwala nam wiele razy dostarczać piłkę w pole karne po podaniach właśnie z bocznych stref. Fajne i tu myślę najbardziej widoczne jest to, jak potrafimy szukać sobie miejsca za linią obrony przeciwników.

 

Naszym tematem wychowawczym w maju było hasło ,,Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Wiele razy stawało się one faktem na boisku, gdzie w trudnych momentach wspieraliśmy się, a punktem kulminacyjnym był pojedynek z Hutnikiem, gdzie komunikacja, wsparcie i walka jeden za drugiego stały na wysokim poziomie. Efekty ? Widoczne ! To pokazuje, jak ważne w drużynie jest wsparcie i to, że nie JA jestem najważniejszy. Każdy jest równie ważny, potrzebny i musi czuć wsparcie całej drużyny, żeby w tym kluczowym momencie ważnym DLA WSZYSTKICH dać radę !

 

CZERWIEC

 

W mam nadzieję już pięknym, jeżeli chodzi o warunki atmosferyczne czerwcu czekają nas 3 ostatnie mecze ligowe w 1 Lidze Młodzika Starszego i 2 w Lidze 7-osobowej. Chcemy w tych meczach pokazać to co wypracowaliśmy przez te dwa lata współpracy, chcemy być jedną drużyną jak w meczu z Hutnikiem i prezentować jakość oraz cieszyć się przede wszystkim tymi meczami. Na pewno nie zawsze wszystko się uda, ale myślę, że jest to świetny cel i jak najbardziej do zrealizowania. Zakończmy ten etap pozytywnie, z uśmiechami i w poczuciu wykonania bardzo dobrej pracy.

Zbliżające się tygodnie to również ostatnie treningi przed zakończeniem sezonu i zmianą ,,barw”. Czysto teoretycznie, bo przecież to nasza Akademia zarządza wszystkim co będzie dziać się od przyszłego sezonu pod szyldem Armatury. Przechodzimy na pełnowymiarowe boisko i grę 11×11, czyli zasady, jakie obowiązywać nas będą w piłce już zawsze. To duże wyzwanie, nowe doświadczenia i zmiany, o których dowiemy się wszyscy na przestrzeni najbliższych kilku lub kilkunastu dni.

Jako że w tym sezonie zakończeniem sezonu będzie tradycyjna impreza ,,Hej Borki”, to zapraszam wszystkich na nią serdecznie ! Będzie to czas podsumowań, wspomnień i zakończenia tego etapu naszej współpracy. 15.06 !

W tym miesiącu będziemy dużo rozmawiać o nawadnianiu, co też będzie wymuszała od nas pogoda. 

 

 

PODGÓRSKA AKADEMIA SPORTU – PAPN KRAKÓW 6:1 (4:1)

Bramki: Bydłoń, Wojda, Tobiasz, Ciupek, Niepsuj, Blajda

Woźniak – Radzik (C), Kleszcz – Wojda – Ciupek, Blajda, Tobiasz, Niepsuj, Bydłoń + Sęk, Gonet, Malinowski

 

Mecz, który chcieliśmy rozegrać z nastawieniem i jakością na poziomie naszego ostatniego pojedynku z Hutnikiem. Niestety często w piłce jest tak, że poziom przeciwnika rzutuje na obraz gry całego meczu. Tak też było w tym wypadku, chociaż wydaje mi się, że mogliśmy dać od siebie więcej i w lepszym stylu rozegrać ten mecz. Swoje na pewno zrobiła duża ilość zmian i rotacji na pozycjach. Pierwsze 15 minut bardzo dobre, później trochę na własne życzenie pozwoliliśmy drużynie gości stwarzać zagrożenie w tym rzut karny obroniony świetnie przez Tomka i samobójcza bramka Victora. Brawo za zwycięstwo i przygotowujemy się do spotkania z Wandą Kraków, które będziemy chcieli wygrać, chociażby dlatego, że jesteśmy lepszą drużyną i chcemy być przed nimi w tabeli.

 

 

PODGÓRSKA AKADEMIA SPORTU – AP PROSZOWIANKA PROSZOWICE 4:5

Bramki: Nowakowski, Machaj, Rydz, Sęk

Filipowski – Bartosik.K (C), Sęk – Gaweł, Nowakowski, Machaj – Rydz + Sajdak, Bartosik.B, Chyżyński

 

Od początku nastawialiśmy się na trudny pojedynek, bo drużyna Proszowianki złożona z dziewczyn osiągała dobre wyniki w lidze oraz po prostu rywalizacja z dziewczynami w tych kategoriach wiekowych nie należy do najłatwiejszych. Od pierwszych minut widać było dużą determinacje w drużynie gości i chęć osiągnięcia dobrego wyniku. Straciliśmy pierwsi bramkę po strzela z dystansu, który powinniśmy jednak blokować. Potem nasza gra uległa poprawie, co doprowadziło do wielu sytuacji i dużej ilości strzałów, które jednak kończyły się na bramkarzu gości, poprzeczce lub nietrafieniu w bramkę. Mimo wszystko prowadziliśmy i w drugiej połowie uczulaliśmy się na naszą grę w obronie oraz na to, że musimy zwiększyć naszą skuteczność. Niestety bramek nie strzelaliśmy a w defensywie byliśmy zmuszeni do wielu zmian, tak żeby dać zagrać każdemu odpowiednią ilość minut. To wszystko spowodowało błędy w obronie i stracone bramki. Ważnym wydarzeniem tego meczu jest rzut karny dla naszej drużyny przy wyniku 4:2 dla nas, który został niewykorzystany.

 

 

Trener Rafał

KLIKNIJ I ZOBACZ NASZE FILMY!